Newsy

Ostatni animator Złotej Ery Disney’a zmarł. Kim był?

Mowa o Donie Lusku, który zmarł 30 grudnia 2018 roku. To jemu zawdzięczamy postacie Figara i Cleo w „Pinokiu”. Odpowiadał za takie hity jak „Pinokio”, „Kopciuszek”, „Alicja w krainie czarów”, „Śpiąca królewna” oraz „101 dalmatyńczyków”. 🙂

Po odejściu od Disney’a w 1960 roku pracował przy takich produkcjach jak „Flinstonowie” oraz „Jetsonowie”. Przypomnijmy, że sam Walt Disney pożegnał się z życiem w roku 1966. Chociaż istnieją zwolennicy teorii, jakoby jego ciało zostało zamrożone.

Czym jest Złota Era Disneya?

No właśnie, co właściwie oznacza Złota Era Disneya? To nic innego jak okres, w którym animacje powstawały pod okiem samego Mistrza, tj. niemal do czasu jego śmierci. Don Lusk zatrudnienie u Walta znalazł już przy jego pierwszym pełnometrażowym filmie „Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków”, który zadebiutował na ekranach w latach trzydziestych, swoją karierę kontynuował aż do lat 90-tych!

Don zmarł w wieku 105 lat. To się nazywa wynik!

Ostatni animator Złotej Ery. Za jakie produkcje odpowiada Don Lusk?

Poza ww. tytułami w latach 80. i 90. Lusk pracował również nad takimi serialami jak „Smerfy” oraz „Szczeniak zwany Scooby Doo”. Pamiętacie „Szczenięce lata Toma i Jerry’ego”? W nich również Lusk maczał swoje zdolne palce. Jego odejście to olbrzymia strata.

Czego nie wiecie o Donie Lusku?

  • W latach 40. wraz z innymi animatorami dołączył do strajku przeciwko warunkom pracy w wytwórni Walta Disneya.
  • Jako jeden z nielicznych zachował po nim jednak swoją posadę.
  • Najlepiej wspominał pracę w wytwórni Hanna-Barbera.
  • Odpowiada za postacie Cleo i Figara w „Pinokiu”.
  • Nie jest zaliczany do Nine Old Men, czyli dziewiątki animatorów z największymi zasługami w pracy nad animacjami studia Walta Disneya. Nadal pozostaje on jednak w naszej pamięci jako pionier i wielki artysta.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: